Optymalizacja zwrotniczego
Opublikowane według Piotr Pazera · 3 Marzec 2025
Po spotkaniu z Łukaszem Górnickim, dyrektorem - pełnomocnikiem Zarządu ds. zarządzania operacyjnego jest sporo wątpliwości co do organizacji pracy mobilnego zwrotniczego.
Na niekorzyść pracowników przemawia fakt, że stworzenie zespołów mobilnych poruszających się po obszarze sekcji eksploatacji wiąże się z ograniczeniem zatrudnienia, czyli krótko mówiąc przekwalifikowaniem na inne stanowisko albo zwolnieniem.
Zadaniem przypisanym do tego stanowiska to oględziny rozjazdów na przydzielonym obszarze, który może obejmować kilka oddalonych od siebie stacji. Aby się do nich dostać mobilny zwrotniczy będzie korzystał ze służbowego samochodu. Na wykonanie pracy będzie miał 12 godzin w zmianie dziennej. Na przydzielonym terenie może być około 100 rozjazdów. Zatem stanowisko to będzie wiązało się z pracą pod dużą presją czasu.
Korzystanie ze służbowego samochodu to udogodnienie, jednak zawsze jest ryzyko kolizji zwłaszcza przy niesprzyjających warunkach atmosferycznych. Ponadto pogoda ma znaczący wpływ na prędkość jazdy. Przykładowo zimą dojazd na poszczególne stacje wydłuży się z uwagi choćby na śliską nawierzchnię. Zatem dojazd do poszczególnych posterunków zajmie pracownikowi, przy dobrych warunkach, przynajmniej 2 godziny, czas na wykonanie samych oględzin skraca się do 10 godzin. Jest to 600 minut, czyli na każdy rozjazd mamy 6 minut. Do każdego rozjazdu trzeba dojść a to zajmuje kolejne minuty. Przed rozpoczęciem oględzin należy dokonać odpisu o ich rozpoczęciu oraz o zakończeniu. Znów wiąże się to z kolejnymi minutami poświęconymi na czynności inne niż same oględziny.
Oględzin dokonuje się bez wstrzymywania ruchu pociągów, zatem dostanie się na poszczególne rozjazdy będzie wiązało się z oczekiwaniem aż będzie on wolny od taboru, co skraca czas przeznaczony na dokładne przyjrzenie się rozjazdowi.
Wiele osób uważa, że presja czasu, nie dotyczy tego stanowiska, a w rzeczywistości tak naprawdę jest ona ogromna. Ponadto mobilny zwrotniczy to człowiek, który podczas pracy musi mieć czas i godziwe warunki do spożycia posiłku. Nie będzie jadł podczas jazdy służbowym autem, ani tym bardziej chodząc od rozjazdu do rozjazdu.
Jesień i zima to czas, kiedy dzień trwa dużo krócej, a w wielu miejscach oświetlenie rozjazdów jest niewystarczające, więc dokonanie oględzin może być niemożliwe.
Czy uwzględniając te wszystkie czynniki można mieć pewność, że oględziny będą wykonane starannie, czy jednak pobieżnie? Czy jest szansa aby przy takiej ilości rozjazdów móc poświęcić wystarczająco dużo czasu na same oględziny każdego z nich?
Tworząc to stanowisko Spółka z pewnością kierowała się chęcią optymalizacji zatrudnienia i zmniejszeniem kosztów. Czy nie wiąże się to z obniżeniem jakości wykonania pracy i samych warunków pracy? Czy Spółka w tym wypadku kierowała się szeroko rozumianym bezpieczeństwem, czy tylko chęcią poprawy wyników ekonomicznych? Brakuje konkretów ile czasu mobilny zwrotniczy ma na oględziny każdego rozjazdu.
Spółka zdaje się zapominać o tym, że praca polegająca na poruszaniu się w torach, to nie to samo co przeglądanie tabel z wynikami na laptopie przy biurku.